Klasyczna bajka dla dorosłych widzów
Królewna Śnieżka i Łowca
Mroczna ekranizacja baśni braci Grimm.
Skierowane wyłącznie do dorosłego widza porządne kino fantasy, które ma
jedną wadę - wszyscy wiemy, jak potoczy się ta historia.
Dobry król przeżywa tragedie - jego
małżonka umiera, a krainę atakują hordy mrocznych rycerzy. Podczas jednej z bitew ratuje piękną Ravennę, którą wkrótce poślubia. Jednak nie cieszy się tym szczęściem zbyt długo, gdyż w noc poślubną król ginie z ręki swej nowej małżonki. Córka dobrego władcy zostaje wtrącona do wieży. Mijają
lata, wciąż piękna Ravenna żywi się młodymi dziewczętami i sercami
pięknych ptaków. To ostatni krok przed nieśmiertelnością. Musi tylko
zdobyć serce Śnieżki. Zanim się to jednak dokona dziewczyna ucieka z zamku do
zaczarowanego lasu. Za prawowitą następczynią tronu podąża grupa
rycerzy oraz on łowca.
Nowocześnie zrealizowana historia, którą każdy
zna z dzieciństwa. Tutaj wszystko jest wydaje się prawdziwe - Ravenna to piękna zła
królowa kąpiąca się w mleku, rozmawiająca z wyimaginowanym lustrem,
Śnieżka natomiast jest zagubioną dziewczyną, natomiast łowca to nie mający nic do stracenia
wojownik. Magiczny las to miejsce niebezpieczne, pełne narkotycznych
kwiatów tworzących straszne wizje.
Do całej historii należy dodać młodego Williama oraz siedmiu szalonych, wrednych
krasnoludów i baśń jest uzupełniona.
Od strony technicznej Królewnie Śnieżce i Łowcy niewiele można zarzucić. Od scenariuszowej - to typowe heroic fantasy,
które niestety, poza drobnym wyjątkiem, jest mało zaskakujące.
Najsłabszym ogniwem filmu jest
oczywiście Kristen Stewart w roli Śnieżki. Ciągle zgarbiona, apatyczna,
pokazująca praktycznie wciąż ten sam załamany wyraz twarzy. To raczej
Śnieżka w wersji emo, niż dobroduszna następczyni tronu. I kto tu
uwierzy, że lustro uznało ją za piękniejszą od Charlize Theron, która zagrała tutaj złą królową?
Moja ocena to 5/10






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz