Uciec, ale dokąd?
Więzień Labiryntu
Thomas, główny bohater zostaje wyciągnięty z metalowego
pudła, przypominającego windę. Trafia w ten sposób do dziwnego miejsca,
Strefy.
Nie pamięta nic - poza tym, jak ma na imię. Jest człowiekiem bez
przeszłości, bez właściwości. Prawie idealnym Nikim, podobnym do innych
chłopców, których ma okazję poznać. Thomas nie zna
odpowiedzi na pytania: skąd się wziąłem? Kim byli moi bliscy? Co mnie
ukształtowało? Co było, zanim trafiłem do Strefy? Powoli, każdego dnia
zaczyna uświadamiać sobie, że jednak istniała jakaś przeszłość i że ktoś
lub coś mu ją odebrało. Tym, co udaje mu się mimo wszystko przypomnieć,
nie chce się z nikim dzielić. Z pojedynczych okruchów nie potrafi
sklecić spójnej wizji.
Strefa jest wyizolowaną częścią Labiryntu. Żyją w niej młodzi chłopcy, stosunkowo dobrze zorganizowani w hierarchiczną społeczność. Funkcjonują oni w nienormalnych warunkach, zaopatrywani przez tajemniczych opiekunów w niektóre potrzebne do życia przedmioty. Mieszkańcy Strefy próbują zrozumieć Labirynt - dziwną kamienną budowlę, stanowiącą zagadkę naprawdę trudną do rozwiązania. Próbują znaleźć z niego wyjście, codziennie mozolnie penetrując ścieżki podlegające nieustannym zmianom. W kamiennych drogach Labiryntu czyha na nich niebezpieczeństwo - Bóldożercy, wyrafinowane maszyny, atakujące ich z bezwzględnością, zaciętością i zaskakującą inteligencją.
Pojawienie się w Strefie
Thomasa przynosi zmiany. Nieoczekiwanie, wkrótce po nim zostaje
przysłana pierwsza widziana tutaj dziewczyna. Wydaje się, że dzieje się
coś bardzo ważnego, a czasu na rozwiązanie zagadki Labiryntu jest coraz
mniej. Ktoś chyba postanowił przyspieszyć bieg wydarzeń.
Film ogląda się dobrze, czkając kolejnych momentów z niecierpliwością. Podczas scen w labiryncie czuć przyjemny powiew prawdziwej walki o przetrwanie. Ciekawe co przyniesie kolejna część? Jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterów?
Moja ocena to 7/10




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz