piątek, 24 lipca 2015

Szybcy i wsciekli 7

Wściekła 7 łamie prawa fizyki


 SZYBCY I WŚCIEKLI 7

Chyba każdy z nas oglądał przynajmniej jeden film z serii Szybcy i Wściekli. Tak jak początkowe ekranizacje zachwycały szybkimi pościgami i wartką fabułą, tak reżyserzy posuwali się coraz dalej w konsekwencji rezygnując z treści na rzecz porywającej prędkości. Niestety z kolejnego produkcji z tej serii nie można wyciągnąć niczego więcej. 

Film jest bardzo przewidywalny a nierealne momenty czynią go wręcz śmiesznym. Szybka 7 zagina prawa fizyki na wszelkich możliwych poziomach:


- Paul Walker biegnący po spadającym z klifu autobusie i rzucający się na ratujący go samochód,

- Dwayne Johnnson wyrzucony podczas wybuchu z wieżowca na samochód kończy w szpitalu tylko ze złamaniem

- Auta "skaczące" na spadochronie z samolotu,

- Vin Diesel zarządzający w przepaść i wychodzący z tego zdarzenia bez szwanku,


- "Skakanie" autem miedzy wieżowcami w Dubaju

i wiele innych absurdow. Film powoli staje sie kopią niezniszczalnych. Głównych bohaterow nie można wresz niczym zabić. 
  
Nie spodobał mi sie również watek nieżyjącego już Paula Walkera, liczyłam na uśmiercenie jego bohatera w tej serii, tym samym z należytym honorem zakończyć jego przygodę z Szybkimi i Wściekłymi a tu nic z tego. Zupełnie jakby reżyser pozostawił otwartą furtkę dla następnego filmu. Kompletny bezsens. 

Jedynym plusem całego seansu były efekty specjalne na bardzo wysokim poziomie oraz humorystyczne momenty, których niestety nie było za wiele. Powloi seria przeistacza się w telenowelę. Ciekawe co przyniesie kolejna cześć? 

Moja ocena 6/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz