czwartek, 23 lipca 2015

Jurassic World

Olbrzymie jaszczurki znowu w modzie


 JURASSIC WORLD

Właśnie wróciłam z seansu Jurassic World. Z pewnością wielu z was słyszało o tej nowej produkcji a może nawet i obejrzało. Dzisiaj podzielę się z wami moimi wrażeniami. Jeżeli oglądaliście trylogie Jurassic Park to dla nikogo nie będzie zaskoczeniem ze jest to po prostu kopia poprzednich filmów z ta tylko różnica, że tym razem postawiono na jeszcze większe dinozaury oraz działające na wyobraźnie efekty specjalne, których jest dosłownie multum.




Główni bohaterowie, no cóż trudno tak na prawdę wskazać na konkretna osobę.  Jest tzw. trener dinozaurów, kierowniczka całego kompleksu i jej dwóch siostrzeńców. Oraz szereg drugoplanowych postaci, które często przewijają się w filmie. 


Fabula oklepana jak zwykle w tego typu ekranizacjach, ale chyba chodząc do kina na takie produkcje nie zależny nam już na treści lecz efektach, które z każda chwila są coraz lepsze. 



Na trenera malej grupy dinozaurów wybrano Chrisa Pratta ostatnio bardzo popularnego ze względu na swoją metamorfozę. Schudł, przypakował i od razu stal się rozchwytywanym aktorem. 

Damską rolę obsadzono Bryce Dallas Howard, niezbyt znaną mi aktorkę, której gra nie przypadła mi jednak do gustu, działała raczej zbyt drażniąco na moje nerwy. Ale mimo takiego połączenia całość wypadła całkiem znośnie. 


Podsumowując, film nie należy do najgorszych. Niestety minusem jest jego przewidywalność ale jeśli skupimy się na prehistorycznych gadach i pokazanym stopniu ich realności pozostałe kwestie bledną i nie maja już takiego wielkiego znaczenia.

Moja ocena to 7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz