niedziela, 2 sierpnia 2015

Spy 2015



Świeżo po obejrzeniu filmu dziele się z wami swoimi wrażeniami. Film Spy to nic innego jak standardowa wersja produkcji szpiegowskich w humorystycznym wydaniu.




Szczerze mówiąc nie byłam bardzo zachwycona widząc jako główną postać Melisse McCarthy. Nie przepadam za tą aktorką, ponieważ ostatnio grała w zbyt wielu komediach, z których tylko garstka przypadła mi do gustu. Jednak teraz to się diametralnie zmieniło.

Produkcja przeszła moje najśmielsze oczekiwania.


Po kilku minutach filmu było dość standardowo. Coop, czyli główna bohaterka była agentką CIA, która ze względu na swoje informatyczne umiejętności pracowała za biurkiem, wszystko się jednak zmienia, gdy główny agent zostaje zlikwidowany a innych tożsamość wycieka na jaw. Coop nie mając doświadczenia w terenie wyrusza na misje.

I tu zaczyna się prawdziwa jazda.


Film pełen zaskakujących momentów, humorystycznych sytuacji i śmiesznych tekstów. Ten mix idealnie komponował się z aktorami, tworząc naprawdę genialnie śmieszną produkcję.


Chylę czoła również przed Jasonem Stathanem, który zagrał rolę dość głupkowatego i mało rozgarniętego agenta. Zazwyczaj przyzwyczajona do oglądania go w filmach akcji, tym razem z chęciom poznałam jego drugie oblicze.


Mimo iż, ekranizacja nie była przepełniona efektami specjalnymi na najwyższym poziomie, ba.. w pewnych chwilach efekty te aż raziły po oczach swoją słabością, ale mimo to w ogóle nie przeszkadzało to w oglądaniu, można powiedzieć że wręcz pomagało i dodatkowo rozbawiało.

Zachęcam do obejrzenia filmu Spy.

Moja ocena to 9/10.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz